najwazniejsze to wyjsc do swiata. nic samo do Ciebie nie przyjdzie.
wszystko powoli sie kształtuje, moje otoczenie radykalnie sie zmienilo. myslalam ze sobie nie poradze, bo sa takie chwile kieyd sie watpi, ale uwazam ze decyzje podjete przez ostatni rok wyszly mi tylko i wylacznie na dobre.w kazdym razie ,wczesniej lub pozniej.
to co sobie zaplanowalam staje sie powoli rzeczywistoscia. a marzenia.
..spelnily sie dwa. nic dodac, nic ujac. chyba kazdy potrafi sobie wyobrazic osobe ktorej spelniaja sie marzenia:)
aktualnie to pozostaje mi tylko skupic sie na szczegolach i brac co daje zycie:)
nie jest za dobrze. zdecydowanie. czasami juz nie daje rady. Mam swoje cele, wszystko skutecznie mnie od nich oddala. Nie wiem co mam zrobic..czy zacisnąć zęby isc dalej do przodu, czy dac sobie spokoj? Wiem, ze powinnam wybrac to pierwsze, ale brakuje mi oparacia. Zamknęłam sie ostatnio. Są chwile kiedy za duzo siedzi w e mnie problemow.
Wczoraj pojawiła sie perspektywa wyjazdu .. dalekiego wyjazdu na wschod. Połknęłam haczyk na te wakacje. Chciałabym do konca zycia włoczyc się. Uwielbiam to. Mysli i ja sama. Odbierac i przetwarzac :)
a tak ogolnie to nie spie dobrze. Budze sie w nocy i wydaje mi sie ze jest dzien. No i te sny .... snią mi sie dziwne sytuacje. Wymowne.
Oddzielam emocje. Dusze uczcia. Byle do przodu. Nie wierze juz w wiele rzeczy. Ale szukam.
zjadłam sobie własnie gigantyczna porcje pierogów (w moim wykonaniu to oczywiscie wszystko razy2) .. wlasciwie to nie zbyt dobre byly,ale zawsze jedzenie ;) trening byl meczący,troche bardziej niz zwykle.czuje przyjemne zmeczenie, rano pewnie ledwo wstane ... o wlaśnie zaczeła lecieć piosenka "Cisza , ja i czas..." .tak,kocham ten stan..:)
wlasciwie to powinnam tu cos napisac o wakacjach. nie bede oryginalna piszac ze byly to jedne z najlepszych w moim zyciu? ..wcale nie chce byc w sumie. byly zajebiste , no co tu duzo mowic:) ponad 3 tyg capoeiry w Mielnie + pare imprez w Poznaniu z kochanymi dzewczynami + parodniowy wyjazd do Wawy.do pelni szczescia brakowalo tylko Bookiego:) .. pare fotek:
"najebałEM sie" :D
Sensei (shihan zdobywca world cup 2003;) tak mi nastawil kregoslup ze sie poryczałam. ogolnie ok. gada ciagle o cyckach i chrapie na caly osrodek:]
wiecej na abacaxi.fotosik.pl
aktualnie duzo celów. sporo zajęć. zobaczymy czy dam rade. od 20 wrzesnia kurs salsy;)kurs angielskiego itp ... no i treningi. obiecalam sobie ze nie bede opuszczac zadnych:) za 2 lata Brazylia ... odzyłam. tak sie ciesze ze znikneła ta Asia sprzed 4-6 miesiecy. momentami nie dawalam sobie rady. pojawilo sie pare nowych osob ktore mam nadzieje zostaną na dlugo:) byle isc dalej.do przodu ... dobranoc bo juz prawie 24;)
dziś nikt nie ma czasu na długie rozmowy,celebrowanie znajomości.Żyjemy w epoce szybkich samochodów i jeszcze szybszych emocji,a brak czasu nadrabiamy intensywnością spotkań i już na drugim czy trzecim spoktaniu opowiadamy sobie nawzajem całe życie.....
Za oknem ta sama chmura albo kolektyw ujednoliconych chmur...Coś tam kiedyś było.Gwałtowny ruch kształtów, barw, okruchów emocji. Moje życie albo cudze.Najpewniej jakieś wymyślone.Ulepiec z lektur,niespełnień, starych filmów, nie dokończonych rojeń, zaslyszanych legend, nie wyśnionych snów. Moje życie.Kotlet z białka i kosmicznego pyłu.
pętelka supełka na buzi kropelka w głowie nowelka w sercu mgiełka kapryśna panienka bez cna ciepełka najgorsza kochaneczka bez żadnego krameczka na boku nocami uśpiona dzionkami feralna tabliczka dla naszego milczka dwoje przez troje moje co twoje ploteczka móweczka przysłowiowa pęteleczka
Jak coś mowić to w twarz, jak coś palić to doszczętnie.